Aktualności
Piąta konkurencja - pełna pułapek 01/07/2009, 22:31
VI Szybowcowe Mistrzostwa Świata Juniorów (Räyskälä (Finlandia): 2009-06-21 - 2009-07-05)
Poranne prognozy pogody zapowiadały możliwe przelotne opady deszczu i burze. Obserwowaliśmy rozwój termiki i zauważaliśmy coraz bardziej piętrzące się chmury, układające się w ładne szlaki. Mimo to, z rana noszenia były bardzo słabe i starty ziemne zostały kilkukrotnie przesunięte. Dodatkowo na gridzie przestawiono klasę standard na drugi koniec lotniska, umożliwiając klubom start do konkurencji w pierwszej kolejności.
Ostatecznie start lotny dla klasy standard został otwary o godzinie 14:07. Do godziny 18:00-18:30 (o tej porze w Finlandii warunki termiczne zazwyczaj widocznie słabną) pozostało więc nie aż tak dużo czasu, biorąc pod uwagę 410 km trasę i zapowiedź wystąpienia możliwych burz. Postanowiliśmy nie oglądać się na konkurentów i wykorzystując ładne szlakujące chmury samodzielnie ruszyć na trasę zaraz po otwarciu zegara. Jak się później okazało, w ciągu kolejnych kilku minut odeszli pozostali pilnujący się wzajemnie zawodnicy, którzy ruszyli w pogoń za lecącymi z przodu szybowcami.
Niestety już na drugim boku trasy, okazało się, że zamiast burz napotkaliśmy rozległe obszary słabej termiki bezchmurnej. Lot w słabych noszeniach spowodował, że lecący z tyłu piloci doganiali tych z przodu i razem kontynuowali lot. Zadziwiająca jest na tych zawodach tendencja do tworzenia się peletonów i możliwie jak najbezpieczniejszego latania. Kilku zawodników (w tym m.in. bardzo aktywny Leszek Duda, Niemcy, czasem Francuzi) tworzy koncepcję, powielaną przez wielu innych lecących z tyłu pilotów.
Dosyć trudna końcówka lotu, poszukiwanie komina dolotowego, chwilami próby gonienia peletonu, potem próby ucieczki do przodu. Ostatecznie po raz kolejny kończymy trasę na lotnisku, tym razem z prędkościami ok. 89 km/h, które dają nam nie najwyższe miejsca w górnej połówce tabeli. Trochę bolą minuty stracone wczesnym odejściem, ale nic nie wskazywało na tak szybkie wysuszanie. Ostatecznie w klasyfikacji generalnej Leszek Duda pozostaje na pierwszym miejscu.
Przed nami jeszcze pięć dni zawodów i mamy nadzieję, na kolejne długie przeloty.
Autor: Michał
